Najlepszy dowód stanowił fakt, że kiedy zobaczył

- Och, Lucienie, naprawdę?
- Ja? O, nie, nie sądzę - zaprotestowała Alexandra, rumieniąc się.
Liz przez chwilę szukała właściwych słów.
panna Emma Grenville jasno postawiła sprawę, że nie wolno mu wejść na teren szkoły.
- Wiedziałem, że głupota mojej siostry doprowadzi mnie do ruiny. Wyszła za
Dwa dni później rozegrała się ta sama scena w zupełnie podobnych okolicznościach. Znowu zmieniłam suknię, znów siedziałam przy oknie i znowu się serdecznie zaśmiewałam z dykteryjek, których mój pracodawca miał pokaźny repertuar, a które opowiadał w sposób niezrównany. Następnie podał mi jakąś powieść w żółtej okładce i po odsunięciu krzesła nieco w bok, aby mój cień nie padł na strony książki, poprosił mnie o głośne czytanie. Czytałam około dziesięciu minut tekst wyjęty wprost ze środka rozdziału, a potem nagle w połowie zdania pan Rucastle kazał mi przerwać i pójść się przebrać.
- Nie chcę się żenić - powiedział w końcu stłumionym głosem.
- Nie. Dobranoc.
się dobrymi manierami. Damy zwykle tego oczekują.
- Moja ciotka. Niczym Jago z „Otella” knuje, intryguje, wymyśla niestworzone
- Wybierasz się wieczorem do Calverta?
- Nie zamierzam zdradzić ich nazwisk, panno Gallant. Wolę, żeby pani z nimi nie
- Tak, chyba masz rację.
Wicehrabia wstał.

stoliku.

- Kiedy zacznie się sezon, dołączę do ciebie w rozpuście.
Później, kiedy ojciec wyszedł, zostawiając zapaloną nocną lampkę przy łóżku, długo jeszcze leżała z szeroko otwartymi oczami, usiłując zamknąć uszy na przepełnione złością głosy. Matki. Ojca.
— Mój przyjaciel i ja zjawimy się w Copper Beeches o 7 godzinie. Państwa Rucastle w tym czasie już nie będzie, a Toller, miejmy nadzieję, będzie nieprzytomny. Pozostanie więc tylko pani Toller, która może wszcząć alarm. Gdyby ją pani mogła wysłać z jakimś poleceniem do piwnicy, a następnie zamknąć na klucz, ułatwiłaby nam pani ogromnie całe zadanie.

ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY

- Rozmawiałeś z miejscowymi gliniarzami?
Jessica odsunęła ich, uklękła obok Garetha, który powoli uniósł
- Kelsey, teraz naprawdę się martwię.

Santos zawiózł ją do domu przy River Road. W czasie jazdy Gloria prawie się nie odzywała. Zatopiona we własnych myślach, przygotowywała się na spotkanie przeszłości. Wiedział, że będzie to trudne spotkanie, ale gotów był zrobić wszystko dla Lily. A Lily bardzo potrzebowała wnuczki.

- Jak myślisz, ile mówi z tego, co wie, a ile ukrywa?
- Trzy dni - zawtórował Nate.
Miał fotograficzną pamięć, co się przydało. Gdy